Human Ants

Vamos a la playa!

02 Marzec 2014
5

Kuba to perła Karaibów. Pomimo burzliwej historii i trudnej sytuacji ekonomicznej jedno na Kubie się nie zmienia – niebiańskie plaże !!! Nawet my się nimi zachwyciliśmy, mimo, że do wytrawnych miłośników plażowania nie należymy. Ale jak tu się oprzeć błękitnej, ciepłej wodzie, białemu piaskowi i pokusie lenistwa w cieniu palm? Odwiedziliśmy na Kubie kilka plaż i rozsmakowaliśmy się w ich różnorodności. Nasze pierwsze spotkanie z nimi było burzliwe – dosłownie: pochmurne niebo i porywisty wiatr kontrastował z sielanką białego piasku i spokojem dzikiej plaży gdzieś na północno zachodnim krańcu wyspy.

Za drugim razem było znacznie lepiej. Postanowiliśmy przenieść się na południową stronę wyspy do Playa Larga. To miejsce jest dla nas wyjątkowe: mała kubańska wioska przy opuszczonym kurorcie, o którym chyba już dawno zapomniały wycieczki i sami Kubańczycy. Tutaj najbardziej smakowało nam Mohito, które sączyliśmy samotnie w barze na plaży. Obok śpiewali i tańczyli salsę mieszkańcy pobliskiej wioski, kompletnie nas ignorując. Zdecydowanie uznaliśmy, że kochamy klimat opuszczonych kurortów…

Dla kontrastu postanowiliśmy odwiedzić też Cayo Santa Maria – plaże na archipelagu maleńkich wysepek wzdłuż północnego wybrzeża Kuby. Uosobienie luksusu i spełnienia marzeń typowego turysty. Miejsce o tyle wyjątkowe, że wystarczyło ruszyć się kilkadziesiąt metrów plażą poza obszar z infrastrukturą turystyczną i znów otaczała nas nieskażona przyroda. Dookoła jedynie zarośla mangrowców i dzikie ptaki (bo to obszar rezerwatu biosfery Unesco). Tam mieliśmy okazję oglądać najpiękniejszy zachód słońca w naszym życiu, bardzo kubański, bo towarzyszyły mu dźwięki saksofonu i nieodzowny kieliszek szampana… żyć, nie umierać :)

Playa Larga Playa Larga Paradiso La puesta del sol

5 Responses

  • EwaMarzec 06, 2014 at 15:24 

    Cudne zdjęcia, uwielbiam takie rajskie plaże. Podobnie było na Dominikanie :)

    Reply
    • HitoriMarzec 06, 2014 at 20:08 

      Dziękuję serdecznie za dobre słowa :). Tak, to prawda, w tamtej części świata na prawde można zapomnieć o zmartwieniach i poczuć smak Raju :).
      Przy okazji, gratuluje bardzo ciekawego bloga. Byłaś w wielu fajnych miejscach. Muszę częściej do Ciebie zaglądać :)

      Reply
  • MartaMarzec 07, 2014 at 14:35 

    Wy to potraficie wkurzyć człowieka! ;) Chcę tam! :)
    My również nie należymy do miłośników plażowania, ale bez spacerów wzdłuż plaży i szumu fal żyć byśmy nie mogli!
    Zdjęcia jak zawsze przepiękne – szczególnie ostatnie (świetna kompozycja).
    Blog Ewy również polecam :)

    Reply
    • HitoriMarzec 07, 2014 at 20:40 

      :) a wiesz jakie mieli dobre Mojito? :D Ciepły, leniwy wieczór po zachodzie słońca i zimny drink za jakieś śmieszne pieniądze a to wszystko przy dźwiękach Salsy. Szykuj się na nasz najnowszy projekt. Już za tydzień szybki wypad do… (ciąg dalszy nastąpi). PS. Czemu mi się avatar nie wyświetla buu…

      Reply
      • MartaMarzec 08, 2014 at 07:20 

        Salsa to nie mój klimat, ale zimne Mijito do mnie przemawia :)
        Hmm no to czekam niecierpliwie na info, gdzie ten Wasz kolejny wypad będzie… My też równo za tydzień mamy wypad tyle, że na troszkę dłużej, bo emigracyjny ;)
        Ps. Coś musiałeś popsuć ;) Gravatara używasz, czy czegoś innego?

        Reply

Leave a Reply to Hitori: (Cancel reply)

* required